X
 

     Potrząsnął z rezygnacją głową, najwyraźniej nie mogąc znaleźć odpowiednich słów...

Linki


» Dzieci to nie książeczki do kolorowania. Nie da się wypełnić ich naszymi ulubionymi kolorami.
»
TPC /IC:\KATALOG PROGRAM /$A+/$B+i odpowiadaTPC -IC:\KATALOG PROGRAM -$A+ -$B+***; * Mo�emy tak�e przy wypisywaniu opcji u�y� zapisu skr�conego, kt* *t...
»
"PPP (point-to-point) support"Tutaj odpowiedz yes, bedziesz mol laczyc sie za pomoca PPP z providerem...
»
– Tak jest, kapitanie – odpowiedział k’vaernijski dowódca...
»
Kiedy korzystasz z biblioteki open-uri, wystarczy, że wpiszesz instrukcję open() z adresem URL, a skrypt zwróci odpowiednią stronę WWW...
»
dawa� mi r�ne pytania,na kt�re mu do rzeczy odpowiada�em,wyj �wszy cudzoziemsk� wy-mow�,niekt�re b��dy i wyra�enia ch�opskie,kt�rych si� w domu gospodarza mego...
»
Psychologia społeczna jest nauką empiryczną i dysponuje rozwiniętą grupą metod, które pomagają odpowiedzieć na pytania dotyczące zachowań społecznych,...
»
kiej trawy, farba, jeden lub wiê- cej kaczanów kukurydzy (odpowiadaj¹ce Matce Kukurydzy); skór-ki ró¿nych ptaków i czasami skalp...
»
passwd chatTa opcja okre�la seri� �a�cuch�w: wysy�ane dane-odpowied�, przypominaj�c� uniksowy skrypt chat i u�ywan� do wsp�pracy z programem zmieniaj�cym has�a w...
»
Rozmowa miała zosta nagrana w korytarzu, eby poziom hałasu i odgłosy z zewn trz odpowiadały miejscu, w którym 2J miał ich rzekomo podsłuchiwa...
»
— Byłem — odpowiedziałem z wolna, bo naraz jak gdyby podłoga jęła odpływać mi spod stóp...

Dzieci to nie książeczki do kolorowania. Nie da się wypełnić ich naszymi ulubionymi kolorami.

Po chwili ruszył z powrotem do wschodniego rzędu komór i zniknął w luku.
– Amerykanie – rzuciła zjadliwie Maja. – Pieprzeni gówniarze! – Wstała i poszła za Johnem.
Wkrótce wróciła. John przyłączył się do jakiejś grupki w jednej z sal i nie opuszczał jej ani na moment, nie mogła więc z nim porozmawiać.
– Jestem zmęczona – próbowała się wykręcić Nadia, ale Maja jej nie słuchała i stawała się coraz bardziej rozdrażniona. Przez ponad godzinę rozmawiały o Johnie i Franku, w kółko wałkując jeden i ten sam temat. Wreszcie Nadia zgodziła się pójść do Johna i poprosić go, aby przyszedł do Mai na rozmowę. Ruszyła ponuro przez komory, obojętnie popatrując na cegły i kolorowe nylonowe kotary. Pośredniczka, której nikt nie zauważa? Czy nie mogliby sobie zatrudnić robotów do załatwiania tych spraw? Znalazła Johna, który natychmiast przeprosił, że wcześniej ją zignorował.
– Byłem zdenerwowany, przepraszam. Pomyślałem, że pewnie i tak dowiesz się w końcu o wszystkim.
Nadia wzruszyła ramionami.
– Nic się nie stało. Słuchaj, musisz z nią koniecznie pogadać. Tak to już jest z Mają... Trzeba z nią nieustannie rozmawiać... Jeśli się decydujesz być w jakimś związku, musisz umieć w nim być, ale także się z niego wydobyć. Jeśli teraz nie pójdziesz i nie wyjaśnisz wszystkiego raz na zawsze, to później nie będzie ci to dawało spokoju, wierz mi.
To go przekonało. Z grobową miną odwrócił się i poszedł szukać Mai. Nadia nareszcie mogła pójść spać.
Nazajutrz bardzo późno skończyła pracę przy budowie rowu. To było trzecie zadanie wyznaczone na ten dzień i drugie, przy którym miała kłopoty. Wcześniej Samantha próbowała nałożyć ładunek na łyżkę koparki, wykonując jednocześnie obrót maszyną i urządzenie przewróciło się do przodu, co spowodowało pęknięcie wysięgników i oderwanie się łyżki. Na ziemię wylał się płyn hydrauliczny i zamarzł, zanim zdołali poruszyć maszynę. Teraz musieli odłączyć nasadę łyżki, a następnie umieścić wysięgniki pod ładownią traktora i przenieść na nie cały ciężar pojazdu, aby przywrócić mu równowagę. Każdy etap tej operacji był niezwykle trudny i wymagał niebywałej precyzji.
Potem, gdy tylko skończyła, Nadia została poproszona o pomoc przy maszynie wiertniczej marki Sandvik Tubex, której używali do drążenia otworów w olbrzymich głazach narzutowych, które napotykali podczas układania wodociągu od kwater alchemików do stałego osiedla. Zagłębiony w ziemię pneumatyczny młot najwyraźniej przymarzł, ponieważ tkwił wbity aż po uchwyt i nie sposób go było ruszyć. Nadia przez chwilę przyglądała mu się uważnie.
– Masz jakiś pomysł, jak go wyjąć, żeby się nie złamał? – spytał Spencer.
– Trzeba rozbić głaz – odparła ze znużeniem Nadia. Podeszła i wsiadła do ciągnika z przymocowaną koparką. Podjechała, opuściła czerpak na powierzchnię ogromnego kamienia, po czym wysiadła i zaczęła przytwierdzać do koparki mały wahadłowy młot hydrauliczny typu Allied. Właśnie umieściła go we właściwym położeniu na szczycie głazu, gdy wbity w zagłębienie młot nagle szarpnął do tyłu wiertłem, pociągnął za sobą kamień i zahaczył o wierzch lewej dłoni Nadii.
Instynktownie usiłowała się cofnąć i wtedy straszliwy ból przeszył jej ramię, błyskawicznie promieniując na klatkę piersiową. Poczuła się tak, jakby połowa jej ciała płonęła żywym ogniem i z trudem cokolwiek widziała. Po chwili dotarły do niej przerażone krzyki:
– Co się dzieje?! Co się stało?!
Chyba krzyczała.
– Pomóżcie mi! – wrzasnęła rozpaczliwie.
Przez chwilę siedziała nieruchomo. Rozharatana ręka nadal tkwiła zaklinowana między skałą i młotem. Potem Nadia zaparła się nogami o przednie koło ciągnika, odepchnęła się z całych sił i poczuła, jak młot miażdży kości dłoni o skałę, ale udało się. Upadła na plecy, ręka została uwolniona. Ból zupełnie ją zamroczył, poczuła mdłości i pomyślała, że chyba za chwilę zemdleje. Uklękła, podpierając się zdrową ręką; zauważyła, że roztrzaskana dłoń silnie krwawi, rękawiczka jest rozdarta, a małego palca najwyraźniej w ogóle nie ma. Jęknęła i skuliła się, przyciskając do piersi zranioną dłoń, a potem lekceważąc rwący ból dotknęła nią ziemi. Pomimo sporego krwawienia ręka powinna zamarznąć w ciągu... Ile czasu to może potrwać?

Powered by MyScript

Drogi użytkowniku!

W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

 Tak, zgadzam się na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu dopasowania treści do moich potrzeb. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

 Tak, zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu personalizowania wyświetlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treści marketingowych. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.